Wiosełko 2016 – dzień drugi

12806073_1339760979444796_7609717767196228869_nDrugi dzień Wiosełka, czyli kolejne występy dla dzieci. Tego dnia rozpoczynał się również Gdański Festiwal Impro „Podaj Wiosło”, ale do niego wrócimy w osobnym wpisie. Zamiast tego, opisany jest wspólny występ, który miał miejsce w sobotę.

Drugi dzień Wiosełka rozpoczął się od występu grupy Wymywamy z Bydgoszczy, która najmłodszym miłośnikom impro przedstawiła Wymybaję. Jednakże, aby w pełni móc wykorzystać potencjał drzemiący w publice, dziewczyny rozpoczęły od wspólnych zabaw i rozgrzewek. Wypełnione energią dzieciaki, były gotowe do działania, a ich rola była niezwykle istotna, gdyż to od nich zależał charakter spektaklu. Dzieci z całej masy charakterystycznych czapeczek wybierały jedną, a następnie wskazywały, która z dziewczyn ma ją założyć. W ten sposób narodziły się postacie takie jak Wesoły Prosiaczek, Hrabina, Wredny Troll, oraz smutny Kurczak. Dzieci uznały, że z całej czwórki to Wesoły Prosiaczek powinien zostać główną postacią całej historii. Dziewczyny z pomocą małych widzów zabrały nas w bajkowy świat, w którym to Troll i Hrabina stali się rodzicami smutnego i nieakceptowanego pieczonego kurczaka. Cała historia zakończyła się piosenką o tym, że w życiu najważniejsza jest miłość.

To, co najbardziej podobało mi się w występie dziewczyn to angażowanie dosłownie całej publiki do tworzenia spektaklu. Każdy mógł zostać mrówką, wykopującą tunel, albo częścią samochodu. Po drugie dziewczyny wspaniale radziły sobie muzycznie, a na szczególną uwagę zasłużyła solowa piosenka kurczaka!

Drugą bajkę przedstawiła grupa To Mało Powiedziane z Opola. Aktorzy bardzo sprytnie nawiązali od razu kontakt dzieciakami, wmieszali się w tłum i zaczęli z nimi gawędzić, udając skrzaty. Asia wcieliła się w rolę pisarki, która z pomocą dzieci oraz skrzatów, miała napisać kilka krótkich bajek. Podobnie jak poprzednicy, grupa poprosiła dzieci o wybranie rekwizytów i przydzielenie ich skrzatom. Pierwsza historia opowiadała o czarowniku i królewiczu, którzy wyruszyli w podróż, chcąc znaleźć przyjaciół. Trafili do krainy śmiechu, w której to napotkali dziwnego stwora chadzającego w masce przeciwgazowej. Jako że nie miał imienia, dzieci postanowiły nazwać go Dziwak. Cała trójka trafiła do ruin zamku, w których to dwie księżniczki kłóciły się o pokój. Historia zakończyła się pięknym morałem, o wyższości zgody nad niesnaskami. Grupa zagrała jeszcze jedną historię. Główną bohaterką stała się listonoszka Lena, która dzięki skrzydłom szybciej docierała do odbiorców. Jednym z nich był niewdzięczny Kuba, który dowiedziawszy się o tym, że Lena nieumyślnie zgubiła dla niego prezent, obraził się i nie chciał wyjść z domu.

Bardzo spodobał mi się, sposób realizacji spektaklu. Asia w roli pisarki, moderującej całość historii wypadła znakomicie. Posługiwała się pięknym literackim językiem i w bardzo zgrabny sposób łączyła wszystkie wątki. Na uwagę również zasłużyła Lena, której w bardzo łatwy sposób przyszło wcielić się zarówno w postać księżniczki, jak i listonoszki ze skrzydłami.

Ostatnią grupą przedstawiającą bajki improwizowane była grupa Peleton z Gdańska. Ich historia również rozpoczęła się od inspiracji widowni, która chciała, aby akcja toczyła się w krainie, w której jest zimno, ale mimo wszystko rosną tam warzywa, a jej mieszkańcy nazywani są Minionkami, lecz nie były to stwory znane filmowej wersji. Bohaterem miała być postać mądra i lubiąca warzywa. W rezultacie powstała historia kowboja poszukującego swojego konia, który zgubił się podczas zabawy w chowanego z królikiem.
Peleton udowodnił, że dzieci również mają poczucie humoru. Ich występ był energiczny, pełen dystansu i interakcji z publiką. Dzieci wychodziły ze spektaklu zachwycone, nie szczędząc komplementów aktorom.

W sobotę grupy Peleton, Afront i To Mało Powiedziane połączyły siły we wspólnej bajce dla dzieci. Format stworzony przez Gosię Tremiszewską bazował na historii detektywów prowadzących śledztwo. Detektywami byli Asia z Afrontu i Lena z To Mało Powiedziane. Dzieci ustaliły, że w lesie zaginął wilk i trzeba go odnaleźć. Detektywi szukali więc poszlak rozmawiając z różnymi postaciami. Jako poszlaki służyły przedmioty, które dzieci wrzuciły do pudełka, a także zdania spisane przed początkiem historii. Pod koniec historii okazało się, że Owca grana przez Gosię Tremiszewską wepchnęła wilka do studni jako psikus. Zapytane o to, jaką reprymendę powinna Owca dostać za swój uczynek, jedno dziecko krzyknęło „Zarżnąć ją”, co wywołało lekką konsternację na twarzach improwizatorek oraz niekontrolowany śmiech u dorosłych. Na szczęście sama groźba wystarczyła i Owca obiecała nigdy więcej nie robić psikusów. Występ zakończył się piosenką-mottem agencji detektywistycznej pt. „Różowe okulary” odśpiewaną wspólnie z dziećmi.

Spektakl w bardzo dużym stopniu wykorzystywał pomysłowość dzieci.Improwizatorki często pytały dzieci o dalszy ciąg historii. Młoda publiczność nawet szybciej łączyła fakty i wątki niż osoby na scenie. Dzieci mogły się wykazać w różny sposób – poprzez śpiewanie, podpowiadanie czy wspólne działanie z improwizatorkami. W moim odczuciu była to najlepsza bajka ze wszystkich przedstawionych podczas festiwalu.

Festiwal Wiosełko odbył się po raz pierwszy, ale już udowodnił jak ważną i potrzebną rolę odegrać może improwizacja w życiu dzieci. Obserwując młodą publiczność, dostrzegałam jak bardzo, dzieci wchodziły w świat przedstawiony na scenie. Aktorzy stawali się postaciami z bajek w momencie, gdy zakładali swoje stroje, a dzieci czuły się doceniane, gdy ich propozycje zostały wykorzystane na scenie, oraz gdy mogły wspólnie z aktorami budować bajkowy świat.
Mam nadzieję, że improwizacja skierowana do najmłodszych będzie się z roku na rok rozwijała i powstanie znacznie więcej grup, które tą niełatwą, lecz bardzo wdzięczną sztukę zaczną wykonywać.

Relacjonowała: Anna Kłosowska

1 Komentarz

  1. Pingback: Wiosełko - relacja i wnioski z pierwszego w Polsce festiwalu impro dla dzieci | Impro Life

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *