Improfest 2015 – dzień trzeci

12006283_991281920934294_6763213343324012598_nDzień trzeci Improfestu był dniem, na który wielu widzów oczekiwało najbardziej. Unikalny w skali kraju spektakl improwizowany, zagraniczni improwizatorzy oraz gość specjalny – z tych elementów złożony był ostatni dzień festiwalu.

Ostatni dzień Improfestu rozpoczął najbardziej wyczekiwany przez mnie spektakl. Na scenę wkroczył Musical Improwizowany. Mimo, iż w wielu grupach coraz częściej słyszymy piosenki improwizowane, format konkretnie skierowany w stronę musicalu jest w Polsce nowością. Zadaniem publiczności było nadanie tytułu musicalowi, który na ich oczach miał zostać stworzony. Tytuł improfestowego musicalu brzmiał „XXI wiek”. Już po pierwszych sekundach wiedziałam, że to, co zobaczę na scenie, będzie wyjątkowe. Występ rozpoczęła wspólnie odśpiewana piosenka „Technologia”. Całość natomiast składała się z kilku wątków, które później zostały połączone. Zobaczyliśmy zatem historię związku robota z człowiekiem, dziadka i wnuczka, który był gejem, oraz internetowej znajomości, którą chciała popsuć zazdrosna koleżanka. Całość była nie tylko zabawna i świetnie odśpiewana. Momentami była również niesamowicie wzruszająca! Dostaliśmy całą paletę różnych emocji, a publika tak mocno pokochała całą historię, że pod koniec artystów nagrodziła (zasłużoną!) owacją na stojąco! To było niesamowite widowisko, którego długo nie zapomnę! Polecam każdemu Musical Improwizowany, otrzymacie niezwykły pokaz muzyczno-komediowy. Dodam jeszcze, że każdy z członków zespołu ma niesamowity i piękny głos, nie zobaczycie zatem wygłupów ze śpiewem w tle, tylko profesjonalnie wykonany spektakl muzyczny!

Drugim zespołem, na który również czekałam z niecierpliwością był występ zagranicznych gości Iglu Theater ze Słowenii. Słoweńcy przedstawili spektakl „Three faces”, chcąc pokazać, że każdy z nas zupełnie inaczej wygląda w oczach różnych osób z naszego kręgu. Na początek wybrany został członek grupy, który stać się miał główną postacią całej opowieści. Wskazano Vida jako najbardziej podobnego do szefa jednego z widzów. Następnie wybrano jego zawód – bibliotekarz oraz jego cechy charakteru – szalony w pracy, namiętny i lubiący tańczyć w domu, wśród przyjaciół – manipulant, który coś chciał zawsze zrobić, ale nigdy tego nie robił, a dodatkowo lubił grać w gry. Tym właśnie charakteryzował się Paul, czyli postać stworzona wspólnie z publicznością. Za każdym razem, gdy oglądam występ jakiejś zagranicznej grupy, odkrywam coś nowego, coś, czego nie widziałam u żadnego polskiego zespołu. Oczywiście mamy wspaniałych Ad Hoców i cudowny Peleton, ale zawsze jednak powieje, na tej scenie jakąś świeżością, gdy wkroczy na nią zagraniczna grupa. Iglu pokazał, że w impro przede wszystkim liczy się dobra zabawa i dzięki temu możemy zrobić wszystko. Możemy wyjść z postaci, żeby zapytać dziewczynę z publiki, co w zasadzie robi jeszcze pracownik biblioteki, możemy zapytać partnera, w którym jesteśmy miejscu, bo czegoś nie zauważyliśmy, możemy nawet zwrócić uwagę na gościa biegnącego za nami, który wcale nie chciał być zauważony, a mimo wszystko dopiął celu! To właśnie wyniosłam ze wspaniałego spektaklu Iglu – dystans do siebie, zabawa, totalny luz, energia. Wszystko się ze sobą łączy i tworzy kolejne w tym dniu widowisko, które zostało nagrodzone owacjami na stojąco!

Pod dwóch wspaniałych spektaklach publiczność, była już tak niesamowicie rozgrzana, że czekała z niecierpliwością na Wielki Finał. Ostatni występ miał pokazać wszystkie oblicza improwizacji – od krótkich gier, po scenki inspirowane historią, skończywszy na fabularnie spójnej długiej historii. Gościem specjalnym ostatniej części była aktorka Aneta Zając, która jak na swoje pierwsze kroki w impro, poradziła sobie całkiem nieźle, szczególnie w roli Magii Świąt w Randce w Ciemno.

Tak oto zakończył się trzeci i ostatni dzień festiwalu. Odkryłam kilka nowych zespołów, nauczyłam się również innego spojrzenia na impro, skupiającego się na relacjach między postaciami, spokoju, totalnym luzie i braku granic. Każdy dzień był wyjątkowym przeżyciem, za co dziękuję wszystkim wykonawcom oraz organizatorom. Z wielką radością oczekuje kolejnej edycji i nowych wspaniałych wykonawców, którzy znów zaskoczą kolejnym odcieniami impro!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *